środa, 12 stycznia 2011

Najważniejszy mebel...

Stół. To przy nim jadamy wspólne posiłki, przy nim prowadzimy poważne dyskusje, to przy nim gramy w scrabble...Stół to według mnie najważniejszy mebel w domu, dlatego powinien być duży, piękny, najlepiej z historią. Uwialbiam stoły, które "swoje przeszły" są trochę zniszczone, porysowane, ze spękanym, drewnianym blatem.
Mam nadzieję, że kiedyś też taki będę miała :)








desiretoinspire,  style-files






6 komentarzy:

Manitou pisze...

Mi też się marzy taki stół i żeby wokół niego skupiało się domowe życie. Już ten, który teraz posiadam jest niczego sobie, ma swoją historię, złamaną nogę i wiele rys i zadrapań ;-) Ale ciągle brakuje pełnej rodziny, która będzie przy nim zasiadać.
Podobają mi się wybrane przez Ciebie stołowe aranżacje ;-)

basiar pisze...

być właścicielem takiego stołu to jest coś:)

dotblogg pisze...

o tak..:) i gruby blat i pocięty czasem i nieprzykryty żadnym obrusem:))i super! życzę wszystkim nam takiego stołu!;)
Just

Madalogo pisze...

dokładnie! nie cierpię idealnych, polakierowanych stołów! :)))

Paulina pisze...

To mój by Ci się spodobał. Przez 10 lat(może więcej)stał w stodole z dziurawym dachem. Dach smarowany był smołą, która przez szpary kapała na blat i powoli przedzierała się przez kolejne warstwy politury. Kiedy dostał się w nasze ręce, po chwili zastanowienia i zdarciu kolejnych warstw, pomalowaliśmy go po prostu na czarno. To mój ulubiony mebel w domu.

TheElatha pisze...

Paulino, chętnie obejrzałabym Twój stół- zaraz sprawdzę czy zamieściłaś jego zdjęcie:)). Akurat temat stołu chodzi mi po głowie i u mnie pojawił się wpis z ciekawym pomysłem na wykonanie go samemu (oczywiście ciekawy moim zdaniem!:))

Madalogo - zdjęcia, które wybrałaś bardzo mi się podobają. No nic, zabieram się za przejrzenie innych Twoich postów.