środa, 1 września 2010

Wspomnienie lata...

Niby jeszcze prawie miesiąc kalendarzowego lata, ale za oknem widać już początki jesieni. Zaczynam przestawiać się na tryb "domowy"- ciepłe skarpetki, herbata, kocyk. To taki moment, że z jednej strony cieszę się na nadchodzące chłody, a z drugiej z rozrzewnieniem wspominam wspaniłe lato.
I tak mnie właśnie naszło, żeby wrzucić zdjęcie mojego domowego "ogródka". :)
Brak balkonu nie jest żadnym przeciwskazaniem, wystarczą dobre chęci, skrzynki, zioła i ...gotowe.

3 komentarze:

joanna pisze...

... i tak fantastycznie szeroki parapet :)) A zioła zawsze przydają się - w zimie skrzyneczki mozna wstawić do mieszkania :)
Przez tegoroczną pogodę wszystkie rosliny na moim balkonie ... potopiły się, zgniły, zniknęły...

Pozdrawiam ciepło :)

B. pisze...

a co tam w tych skrzynkach masz kochana? Wydaje mi sie, ze widze bazylie i cos jeszcze, ale nie wiem co to.
Ja co roku wsadzam rozmaryn w doniczke i szalwie i bazylie i tylko bazylia mi rosnie, a tamte po 2 czy 3 miesiacach marnieja i tak co roku.
W Polsce tez chodowalam jeszcze szczypiorek, tu jakos o nim zapomnialam..
sciskam

Basia

madalogo pisze...

Mam bazylię, melisę, tymianek, miętę, lawendę, kolendrę, natkę pietruszki, oregano i rozmaryn :))