czwartek, 2 września 2010

Dada czyli Dada Salon twórczości swobodnej

Bardzo się cieszę, że w Warszawie powstaje coraz więcej fajnych sklepów, galerii, concept store'ów
 z rzeczami do wnętrz. Wreszcie jest w czym wybierać, a nawet można dostać zawrotu głowy od nadmiaru pięknych rzeczy :) Ostatnio (dzięki facebookowi) odkryłam galerię Dada - salon twórczości swobodnej, która mieści się na warszawskiej Pradze. Znajdziecie tam wszystko co niezbędne do dekoracji wnętrz - poduszki, lampy, ceramikę, meble, a wiele z tych rzeczy to klasyki z lat 50-tych czy 60-tych.
Więcej dowiecie się czytając opis galerii:


  "Do życia została powołana przez dwie przyjaciółki, Sylwię i Monikę, które miały odwagę i determinację do porzucenia pracy w Służbie Zdrowia i zrealizowania swojego marzenia o posiadaniu galerio-sklepiku w klimatycznym miejscu Warszawy. Dadę współtworzą artyści, których prace z dnia na dzień zapełniają po brzegi kąty salonu twórczości. Wśród wysypiska różności wygrzebiemy stary obraz z dumnie prężącym się jeleniem na rykowisku, haftowany przez prababkę obrus, ślubne zdjęcie dziadków, wygodny fotel uszak w zwierzęce cętki, małe mebelki po renowacji, lampę wykonaną ze słoika, wazon z żarówki, trochę sztuki, całą masę biżuterii, coś do wystroju prawie każdego wnętrza."



















Pokój dzienny

A dziś w ramach inspiracji, trochę skandynawskich wnętrz...
Miłego oglądania!


















środa, 1 września 2010

Wspomnienie lata...

Niby jeszcze prawie miesiąc kalendarzowego lata, ale za oknem widać już początki jesieni. Zaczynam przestawiać się na tryb "domowy"- ciepłe skarpetki, herbata, kocyk. To taki moment, że z jednej strony cieszę się na nadchodzące chłody, a z drugiej z rozrzewnieniem wspominam wspaniłe lato.
I tak mnie właśnie naszło, żeby wrzucić zdjęcie mojego domowego "ogródka". :)
Brak balkonu nie jest żadnym przeciwskazaniem, wystarczą dobre chęci, skrzynki, zioła i ...gotowe.

Secret life (of things)

Odkryłam niedawno nowy sklep, nazywa się Secret life (of things) i mieści się na ulicy Polnej 18/20 w Warszawie. Jest pełen wspaniałych akcesoriów, dodatków, mebli, m.in jednej z moich ulubionych firm House Doctor. Oczywiście jak zwykle nie umiałam się powstrzymać i zamówiłam u nich lampiony ...:)






czwartek, 15 kwietnia 2010

Radio...

Już dawno miałam się pochwalić, ale jakoś nie było okazji... Parę miesięcy temu dostałam od taty przepiękne stare radio, z lat 60-tych. Mój tata poddał je tak szczegółowej renowacji, że większość osób myśli, że to tylko replika :)
Nic bardziej błędnego! Wszystko - obudowa, gałki, klawisze, nawet tkanina - są oryginalne. No i co najważniejsze - radio przepięknie gra....



P.s Jeśli ktoś jest zainteresowany posiadaniem takiego pięknego radia, lub odrestaurowaniem swojego - proszę o kontakt. 
*Koszt renowacji zależy od wielkości

Pracownia

Ostatni tydzień spędziłam przede wszystkim na wielkich, wiosennych porządkach. Wyrzuciłam niezliczoną ilość niepotrzebnych bibelotów i oddałam niektóre meble.
Postanowiłam, że pora pokazać pokój, w którym tak naprawdę spędzam najwięcej czasu - pracownię.
 







czwartek, 8 kwietnia 2010

Mieszkanie mojego brata...

Absolutnie uwielbiam Starą Ochotę, to jedno z niewielu miejsc w Warszawie, gdzie moża poczuć klimat przedwojennej stolicy. A Kamienica pod nr 68 należy do jednych z najpiękniejszych w całym mieście...
Mój brat ma to szczęscie, że mieszka w 56m mieszkaniu z widokiem na pl.Narutowicza.