sobota, 8 listopada 2008

Zakupy

Jeszcze nie było tak, żebym weszła do Red Onion i nic nie kupiła. Prawie wszystko mi się podoba i woła "kup mnie!!!". A wczoraj wieczorem to już był jakiś totalny spontan! Kupilśmy wieszak Eamesa, krzesło Eamesa i słoiki ceramiczne Typhoon. Oczywiście nie powiem ile wydaliśmy, poprostu przez kilka miesięcy nie będziemy jeść ;] Zdjęcia moich nowych skarbów poniżej, a fotki krzesła będą niestety poźniej, bo dowiozą go dopiero w poniedziałek...:(













3 komentarze:

Krzysiek pisze...

o mamo! faktycznie zaszaleliście :D
ja chcę RARa, ale to musiałabym przez rok nie jeść;)

skarpetka pisze...

hehe, to pisałam ja;)

madeleine pisze...

;p Stwierdziliśmy że raz się żyje! No i dostaliśmy upust 3% ;))))